Autor Wątek: Fabuła F4  (Przeczytany 6054 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rrico_76

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 2262
    • Zobacz profil
  • Frakcja: Niezdecydowany
  • Klasa: Niezdecydowany
  • Rasa: Niezdecydowany
  • Serwer: MegaServer EU
Odp: Fabuła F4
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 26, 2016, 10:00:22 am »
Co prawda kodów nie wrzucę, ale też miałem takie spostrzeżenie, że dobrze by było gdyby dało się usuwać ruiny z miejsc budowy w osadach. W niektórych stały stare połamane domy, jedyne płaskie miejsce idealne do budowy. I musiałem jechać w górę, bo na ziemi się nie dało właśnie przez te domy. Ale za to je wykorzystywałem jako osłona pozostałe ściany.
Miło by było też móc skorzystać z niektórych chałup z "nieczynnymi" drzwiami, pozamykanych, szczególnie w miejscu osiedli, żeby dało się je wykorzystać.

Offline SebaSan1981

Odp: Fabuła F4
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 26, 2016, 15:13:50 pm »
Być może mody do F4 które pojawią sie na PS4 pozwolą na to. A z tymi zdewastowanymi domami w niektórych osadach to faktycznie problem, choć nie zawsze. W Sanktuarium wiadomo - da się je zabudować od góry. W przystani Egret Marina tak samo, wystarczyło ułożyć nowy dach na miejscu zniszczonego starego. Jednak w Kingsport Lighthouse, Crop Manor już całkiem zasłonić dziur się nie da i trzeba stawiać zadaszone budowle dookoła.

A co do fabuły.. to wielka szkoda że frakcje takie jak Gunners, Raidersi, Children of Atom są traktowani jako przeciwnicy (poza dziećmi Atomu z Glowing Sea). Gdyby dało się przejść na ich stronę, z Raidersami robić napady na osady, robić imprezy zakrapiane wódą i Jetem/Psycho, porywać bogu ducha winnych osadników, z Gunnersami przemierzać okolicę, polować na dwugłowe jelenie i inne robactwo.. ahh to by było naprawdę fajne.
Niestety w F4 nie można być złym do szpiku kości aby to bycie złym przynosiło jakieś wymierne profity (oraz alternatywną linię fabularną)...

Offline rrico_76

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 2262
    • Zobacz profil
  • Frakcja: Niezdecydowany
  • Klasa: Niezdecydowany
  • Rasa: Niezdecydowany
  • Serwer: MegaServer EU
Odp: Fabuła F4
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 26, 2016, 15:19:25 pm »
No i jest jeszcze karma. Czy grając złym dobrze powinno się dostać plus czy minus do karmy? A co to znaczy zagrać złym dobrze? Zabijać, rabować itd. i za to bonus czy oszczędzać zakładników, oddawać biednym urobek itd.?
Odwieczne pytanie: czy jak kłamca twierdzi że mówi prawdę to kłamie czy mówi prawdę?

Offline SebaSan1981

Odp: Fabuła F4
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 26, 2016, 16:46:32 pm »
Jak jesteś złym i masz karmę na minusie to jak robisz questy polegające na pomaganiu innym to zła karma zmniejsza się i podąża ku karmie zerowej. Tak było w F1/F2 gdzie mogłeś broić, kraść, zabijać ile wlezie. W osadach miałeś status Vilified i wszyscy poza bandziorami chcieli Cię ukatrupić. Mając złą karmę mir i poważanie miało sie tylko wśród kryminalistów i bandytów. Ale no właśnie.. układ questów, zadań i aktywności w Fallout1 oraz 2 pozwalał na przejście na ciemną stronę mocy, niektóre zadania były tak skonstruowane że mogłeś zaszkodzić zleceniodawcy. W F4 takich okazji jest jak na lekarstwo przez co nie da się być w grze całkiem złym bo questy przeważnie polegają na czynieniu dobra.

Offline rafalpolo

  • Zaawansowany użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 126
    • Zobacz profil
  • Frakcja: Ebonheart Pact
  • Klasa: Templar
  • Rasa: Breton
  • Serwer: MegaServer EU
Odp: Fabuła F4
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 26, 2016, 19:28:12 pm »
Znak czasów chyba, gry wymagają więcej nakładu, inwestycji i ludzi to mimo, że ładniejsze i złożone to często jednak bardziej ograniczone. W Morrowindzie czy w F2 było pełno frakcji i różnych questow  dla nich. Te trzy duże frakcje w F4 to żart przy samych domach w Morrku. Mam właśnie nadzieję, że zostanę dzieckiem Atomu w jakimś dlc. Zawsze lubiłem w F1 i F2 fanatyków religijnych. Z Atomem jeszcze możesz pogadać przy okazji questa dla Bractwa. Jak przekonasz kapłana, aby Ci dał nuki, no ale to też mała interakcja.
Ktoś za to miał kontakt z tą sektą przy jakieś scenie obok rzeki? Chcieli tam przy inicjacji cały Twój sprzęt, niestety to był niemal początek mojej gry i nie miałem dużo charyzmy na negocjacje i skończyło się rzezią. Ciekawy jednak jestem czy jakieś questy z nimi są, a nawet nie pamiętam gdzie oni byli teraz.

Z tapatalka
Nowy Templar leczajka.

Offline SebaSan1981

Odp: Fabuła F4
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 26, 2016, 20:11:02 pm »
Przerabiałem tych sekciarzy nad rzeką. Lider stosował zaawansowane socjotechniki, miał gadułę niczym Tusk za swoich złotych czasów, trajkotał niczym sprzedawca leczniczych pościeli i garnków albo domokrążca (wygrałeś perfumy za darmo!! Ale koniec końców i tak musisz za nie zapłacić). Jak mi guru zaproponował oddanie wszystkich dóbr doczesnych to się roześmiałem na głos w realu a w grze rzecz jasna odmówiłem. Ale za sprawą charyzmy wszystko potoczyło się bez przelewu krwi, później w tym samym miejscu miałem questa z uwolnieniem jakiejś dziewczyny z tejże sekty. I tak jak za pierwszym razem - skończyło się tylko na wymianie zdań. Każda inna opcja skończyła by się bardzo źle dla przeciwników.

Offline rrico_76

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 2262
    • Zobacz profil
  • Frakcja: Niezdecydowany
  • Klasa: Niezdecydowany
  • Rasa: Niezdecydowany
  • Serwer: MegaServer EU
Odp: Fabuła F4
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 10, 2016, 08:10:47 am »
A jeszcze wracając do wpływu karmy na fabułę to naprawdę spodziewałem się, że dokonując wyborów będę miał dostępne inne rozwiązania niektórych questów. W tym celu zbudodwałem jednego z zawodników, miał być raidersem, i miał być "złym bandziorem". Niestety, gra nie pozwala za długo być ciemnym typem bo zawsze, nawet przez przypadek, zrobi się coś dobrego. Tu jest jakby kanalizacja fabuły do "prawie-liniowej". Jest kilka przewidzianych rozwiązań i do każdego dochodzi się klientem o zbliżonych parametrach, niezależnie w jakiej frakcji. Trochę mały zawód. Chciałbym np. zamiast tego coś zniszczyć, pozabijać ludzi z własnej frakcji, okraść ich i sprzedać loot żeby hajs mieć tylko dla siebie. Rozbudować za to osady, a potem podpalić własne wiochy i obserwować jak się fajczą osadnicy. Niestety, coś takiego jest niemożliwe.