Autor Wątek: 7 days to die  (Przeczytany 1946 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rrico_76

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 2262
    • Zobacz profil
  • Frakcja: Niezdecydowany
  • Klasa: Niezdecydowany
  • Rasa: Niezdecydowany
  • Serwer: MegaServer EU
7 days to die
« dnia: Wrzesień 01, 2016, 08:25:24 am »
Wszedłem sobie wczoraj w posiadanie takiego cuda. Mówią o tym, że survival horror, no i w zasadzie mają rację. Może mniej horror, bo są (na razie) tylko zombiaki, za to bardzo survival, zabija wszystko, i to nie wrogowie a zwykłe zimno i głód. Największym wrogiem hipotermia i brak technologii do zmontowania sobie żarła.
Przede wszystkim mocno rozwinięty craft. Robi się wszystko, od bardzo bazowych rzeczy  typu ubranie, ognisko i śpiwór, przez budowę osłon całej miejscówki (ja znalazłem dom do odnowienia), aż do wypasionej broni palnej (na razie tylko kilka części znalazłem).
Jak wspomniałem, w wersji default jest drewniana chałupa na schronienie, można ją wyposażyć w osłony, na razie mam drewniane. Obok niej widziałem jakieś jelenie i niedźwiedzie ale za cienki jeszcze jestem na polowanie. Będę musiał jednak wyskoczyć po taki surowiec na skórzane ubranie, bo w szmacianym już raz padłem na hipotermię jak zamokło, a temperatury potrafią być rzędu -47F. Miałem też już raz gości - wszyscy trzej leżą na werandzie, mieli przy sobie jakieś surowce. Zatłuczenie zombiaka kamienną siekierką zajmuje solidną porcję czasu, a w trakcie walki z reguły pada i jest zimno także większym zagrożeniem jest jednak hipotermia niż cała paczka zombiaków (chociaż walczą). Rozpieprzyli mi prawie doszczętnie główne wzmocnione drzwi do chaty, kilkoma klapsami. Słychać też gdzieś w okolicy wilki także skór za jakiś czas nie powinno brakować. No i oczywiście kamienne czy drewniane narzędzia zużywają się dość szybko, na szczęście wkoło chaty są bardzo bazowe surowce typu kamienie i drzewa.
Jak już się padnie, można sie zresać albo obok albo we własnym śpiworze, a można ich porobić kilka w dowolnych miejscach, układa się toto na glebie i to jest respoint. Najlepiej to robić w zabezpieczonym schronieniu.
Najfajniejszą rzeczą tej gry jest możliwość interakcji z każdym elementem otoczenia. Można atakować dowolny obiekt i pozyskiwać surowiec albo robić z nim inne rzeczy, np. ustawiać w jakimś miejscu zbudowanego gotowca. Poza tym mechanika niektórych czynności jest dość złożona, np. ognisko wymaga paliwa czyli trzeba iść po drewno. Crafcenie żarcia może też wymagać dodatkowych przedmiotów, typu kocioł, kratka do grillowania, naczynie itd. Bardzo rozbudowana sprawa i jak się na starcie nie wie, można przez to zginąć tak po prostu, po cichu, w drgawkach i gorączce (a można robić też antybiotyk).
Gra może być też multi, coop dla 2-4 graczy albo po założeniu konta chyba dla szerszej grupy graczy na serwerze, nie jestem pewien bo jeszcze nie próbowałem.

Jeszcze rozwinę. Kreacja postaci wygląda w ten sposób, że losujemy sobie bohatera z kilku dostępnych, a są różniści (np. pojechany koleżka z żółtym irokiem i w ostro żółtej koszulce - w epoce post apo ;), pozostali trochę bardziej "zbalansowani", w różnym wieku różnych ras i płci). Dopiero potem, w wyniku różnych działań, możemy im rozwijać poszczególne cechy i skille. Przez użycie różnych czynności cecha się rozwija, np. atletyka mi wskoczyła za napieprzanie kanapy gołą ręką bez narzędzi, crafting drewniany wskoczył za robienie skrzynek i ich wzmacnianie (podstawowa jednostka budowlana do uzupełniania braków w ścianach, ładnie pasuje, można z niej robić też inne rzeczy). Znalezione graty można też naprawić, ale niestety brakuje opcji porównawczej tego co się znalazło z tym co na sobie. Czasem jednak bardziej opłaca się je rozebrać, nawet kosztem zniszczenia narzędzia, po to żeby zrobić coś innego.
Narzędzi zresztą też jest cała masa, do różnych zastosowań, są topory, maczugi (drewniane, kamienne), szpadle, łuki, kusze (drewniane i metalowe, strzały też mają różne groty), broń palna, pewnie jeszcze inne których nie znam. Z ciekawostek: np. ognisko może mieć kilka różnych kształtów do wyboru, decyduje się przy ustawianiu, inne obiekty można ustawić w wybraną stronę, jak śpiwór zwrócony w konkretną stronę. Są też surowce roślinne, można z nich zdobyć nasiona i pewnie zrobić uprawy, ale jeszcze tego nie znam, a można przemielić na żarcie. Nie wiem jak jest z porami roku, bo na starcie była zima, i to konkretna, spodziewam się zmiany żeby takie uprawy były możliwe. A może szklarnia?

edit

Odkryłem kilka ciekwostek. Przede wszystkim świat. Ten wyżej opisany był zimowy, ale nie jedyny. Świat jest generowany losowo o czym się przekonałem na innej postaci. Pojawiły się za to inne zagrożenia, a mianowicie radiacja.
No i jest drobna zajawka pozwalająca dopatrywać się głębszej fabuły. Mianowicie - z samolotu zrzucane są paczki. W każdej paczce można znaleźć bardzo fajne przydatne rzeczy. No to zadałem sobie pytanie - kto te paczki zrzuca. Morał taki, że za strefą, w której jestem, musi być inna, gdzie ludzie mogą żyć normalnie i wyposażać ten samolot do przelotów nad obszarem. No i prawdopodobnie powinni na moim terenie być jeszcze inni ludzie, w trybybie multiplayer to norma, ale podejrzewam obecność npców. Paczki jednak dla kogoś muszą być, no bo chyba nie tylko dla mnie. Czyli tamci ludzie z zewnątrz muszą wiedzieć albo podejrzewać, że ktoś tu został. Tu pojawia się kolejne pytanie jak duża jest strefa. Ile dni bym musiał się przedzierać żeby z niej wyjść do normalnego świata. I wtedy pojawił się plan.
Chociaż mam schronienie, to na razie sobie w nim posiedzę, zmontuję gear, wyposażę zawodnika, dowiem się więcej, a potem wyjdę w określoną badaniami stronę do bezpiecznego świata. No ale w tym celu musi być: wiedza i wyposażenie dobrej klasy.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2016, 13:27:55 pm wysłana przez rrico_76 »

Offline rrico_76

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 2262
    • Zobacz profil
  • Frakcja: Niezdecydowany
  • Klasa: Niezdecydowany
  • Rasa: Niezdecydowany
  • Serwer: MegaServer EU
Odp: 7 days to die
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 20, 2017, 08:43:14 am »
Odgrzewam bo wróciłem do tej giery.

Stworzyłem sobie innego zawodnika bo chciałem zrobić inne ustawienia świata. Tym razem gram na pustyni i jest fajnie. Pierwszych kilka nocy to był dramat bo musiałem na szybko budować schronienie (które i tak nie wytrzymało) przy braku drewna, bo niby skąd na pustyni drewno. A jednak coś tam znalazłem.
W trakcie któregoś wypadu znalazłem fajną miejscówkę, która stanie się stopniowo moją fortecą, staram się ją zabezpieczać stoniowo w miarę dostępności surowców. Ale, niestety, po drewno mam daleko, do wypalonej radioaktywnej strefy, każdy wypad jest mocno ryzykowny, nie tylko przez zombiaki ale środowisko. Stoją tam spore drzewa i mimo wszystko się opłaca.
Po drodze znalazłem jeszcze dwie takie miejscówki jak moja. Są to jakieś chyba stacje straży albo coś w ten deseń, piętrowe, z balkonami wkoło, kamienny parter i piętro drewniane. Masa surowców schodzi żeby to zabezpieczyć. Do tej pory tylko jedna noc była względnie bezpieczna, jak okolicę wyczyściłem w dzień. Każda inna noc to już dramat, najczęściej ukrywam się na dachu, nawet jak pada ;). Teraz okopałem całość rowem, w którym stopniowo stawiam drewniane kolce. I znowu surowce. Trochę pomogło.
W międzyczasie na wypadach przejmuję zrzuty i zbieram to co po drodze. Jest problem z wodą, bo postać się przegrzewa i musi pić, na szczęście są owoce juki, z których robi się napój o własnościach chłodzących. Pierwsze 'leże' miałem za karoserią samochodu, ale już drugie na małej platformie nad jeziorem. Niestety, nie miałem technologii żeby skorzystać z tej wody.
Co zawierają zrzuty? Bardzo przydatne rzeczy, np. części broni palnej albo całe sztuki (snajperka np.), książki rozwijające różne skille (do niektórych rzeczy na crafcie trzeba mieć wyuczoną wiedzę), antybiotyki, painkillery i inne ciekawostki. Mimo ryzyka naprawdę warto plądrować te zrzuty. Bo chociaż znalazłem broń to ammo muszę zrobić sobie sam, a do tego potrzebne surowce których w okolicy nie ma.
I dochodzimy do sedna. Moje odczucie jest takie, że w tej grze trzeba być bardzo mobilnym, żeby znajdować potrzebne rzeczy. Nie wystarczy się okopać w twierdzy i jej bronić. To jest trudne przy braku surowców określonego typu w danej okolicy.

Z ciekawostek to oglądałem sobie kilka filmików na YT żeby zobaczyć możlwości. Chłopaki tam budowali cwane pułapki na zombiaki, ale do tego potrzeba wysokiego skilla budowania z betonu. Ktoś tam zbudował bunkier (przerobił dom) i miał tam wszystkie stanowiska produkcyjne, do tego całe skrzynie chabaru na handel. Długo musiał grać.

edit

Trochę kombinowałem z ustawieniami świata losowego, głównie przez modyfikowanie godzin nasłonecznienia bo pomyślałem że od tego zależy strefa startu, ale nie koniecznie tak jest. Raz mi się udało, chciałem pograć na pustyni, ustawiłem max nasłonecznienie i pierwszą postacią trafiłem.
Innymi postaciami testowo chciałem trafić na śnieżne góry - failed, i na las w takiej strefie gdzie są pozostałości cywilizaji - failed - las niby jest ale żadnych schronień, zamiast coś budować, latałem po okolicy w poszukiwaniu czegoś aż do nocy. Okazało się, że kraina jest podzielona jeziorami, które są dobrym sposobem na unikanie zombiaków (pływanie całą noc). Dopiero później doszedłem do wniosku że nic nie znajdę i zbudowałem schron w okolicy, gdzie zagrożeń było mniej, półpustynnej z dobrą widocznością dookoła, nad jednym z jezior (to duże jeziora, tylko raz udało mi się do czegoś dopłynąć przez całą noc płynięcia - była to bezpieczna wyspa, ale za daleko na budowanie bazy). Generalnie paskudna ta mapa i startowałem na niej kilka razy bez sensu. Strefy zrzutu są niemożliwe do dotarcia do nich, do ani jednej mi się nie udało bo są chyba pod wodą, tak podejrzewam. Zrzut nastąpił nad jeziorem i wpadło, pływałem bardzo długo w stronę tych ikon i nie dałem rady. Czyli mam mapę która nijak nie wspiera gracza, total zdany na siebie. A w okolicy bazy nie mam niczego sensownego, nawet drzewa już wszystkie wygoliłem. Chyba wygerneruje sobie inną mapę.
Trzego zawodnika mam na mapie standardowej, domyślnej, bez generowania losowego. Jest tam na starcie zniszczony dom i to bardzo pomaga pierwszej nocy.
Żadnym zawodnikiem nie trafiłem ponownie na mapę zimową, zaśnieżoną, jak przy pierwszym podejściu do tej giery, kiedy padłem na hipotermię bo nie potrafiłem żarcia i lepszego ubrania zrobić.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2017, 10:58:24 am wysłana przez rrico_76 »